Bosman's Restaurant
Kapsztad
Restauracja Bosman w Grande Roche Hotel w Paarl jest uznawana za jedną z 100 najlepszych restauracji na świecie Kolekcja Mantis „Hotel w Winnicy” oferuje niezwykłą okazję do delektowania się doskonałą kuchnią. W typowych okolicznościach winnicy z Kapsztadu, z odrobiną historii i światowej klasy obsługą.
Zimą tego roku, wielka dama Paarl, Bosman’s, przedstawia niedzielne lunche, których nie można przegapić, w współpracy z wybranymi winnicami, gdzie goście są uraczani gastronomicznym lunchem składającym się z trzech dań od utytułowanego szefa kuchni Rolanda Gorgosilicha. Lunche są uzupełnione o dobrane wina, a także przystawki i dania główne na stół. W tym miesiącu prezentowaną winnicą jest gama win The Goose, golfisty Retiefa Goosena. Sommelier Ankush również jest na miejscu z niesamowitymi sugestiami win.
Bosman’s niedawno otrzymał nagrodę Wine Spectator za swoją rozbudowaną listę win z Kapsztadu, a hotel, będący częścią Kolekcji Mantis, został uznany za jeden z 29 najlepszych hoteli na świecie w prestiżowych nagrodach Gold Awards czytelników Conde Nast Traveller w 2010 roku. Mantis jest partnerem Grupy Hoteli Preferred Boutique™ w południowej Afryce.
Paarl to „perła” Kapsztadu, położona około 50 km od centrum Kapsztadu. Duża granitowa skała za Grande Roche Hotel jest drugą co do wielkości po Ayers Rock w Australii, a gdy jest wilgoć z porannej rosy lub deszczu, “perła” błyszczy i można ją zobaczyć z daleka. Ziemie Grande Roche zostały przyznane rodzinie Bosman w 1707 roku. Międzynarodowo uznawana restauracja Bosman znajduje się w oryginalnym Dworze Bosmanów.
Nasza zimowa kolacja w 2010 roku składała się z przystawki z Tataru Z tuńczyka oraz azjatyckiej sałatki z marynowanym kolendrą i majonezem. Pokochałem przesmażonego tuńczyka, ale naprawdę miałem trudności z świeżością ananasa w sałatce azjatyckiej. Było to po prostu zbyt letnie dla mojego podniebienia. Ale mogę być w tym osamotniony, myśląc, że ananasy należą tylko na letnie talerze. Danie główne składało się z duszonej nogi kaczki i piersi polany sosem, podawane z czerwoną kapustą i puree o smaku musztardowym. Moim zdaniem, to było znakomite i wyjątkowo dobrze podane. Wspaniały wybór na zimę i idealnie pasujący do obiadu w Bosmanie. Deser był zdecydowanie zimowym deserem „Mohr im Hend” (Pudding Czekoladowy) z skarmelizowanymi orzechami i lodami waniliowymi.
Zawsze uwielbiam chodzić do Bosmana, ponieważ potem czuję się odmieniony i pełen energii. Naprawdę nie mogę się doczekać mojej następnej wizyty.